środa, 20 maja 2015

Wołanie kukułki. Robert Galbraith


Ciało supermodelki Luli Landry zostaje znalezione pod oknem balkonu jej londyńskiej rezydencji. Policja stwierdza samobójstwo, ale brat celebrytki w to nie wierzy, dlatego zatrudnia prywatnego detektywa, Cormorana Strike’a.
Strike jest weteranem wojennym, podczas służby w Afganistanie ucierpiał i fizycznie i psychicznie. Ma kłopoty finansowe i właśnie rozstał się z kobietą swojego życia. Sprawa Luli jest dla niego szansą na odbicie się od dna, ale im bardziej detektyw wikła się w skomplikowany świat wyższych sfer, tym większe grozi mu niebezpieczeństwo.

Wciągająca, elegancka intryga zanurzona w atmosferze Londynu - od spokojnych uliczek Mayfair, przez ciasne bary East Endu, aż po zgiełk Soho - sprawia, że "Wołanie kukułki" jest nadzwyczajną książką.

To pierwsza powieść z Cormoranem Strikem napisana przez J.K. Rowling pod pseudonimem "Robert Galbraith"




Wołanie kukułki” to pierwsza część cyklu o prywatnym detektywie Cormoranie Strike’u. Ja jednak przeczytałam ją, jako drugą. 
 

Cormoran Strike jest prywatnym detektywem, byłym śledczym wojskowym, który zakończył swoją karierę po tym, gdy stracił pól nogi w wybuchu bomby. Cormoran jest też nieślubnym synem znanego muzyka i jego wielkiej fanki. Wychowywał się w dość specyficznych warunkach, co w pewnym sensie ukształtowało jego poglądy i miało wpływ na wybór kariery.


Gdy poznajemy głównego bohatera, jego sytuacja zawodowa nie przedstawia się zbyt obiecująco. Agencja, można powiedzieć, chyli się ku upadkowi. Brak klientów, długi…

Życie osobiste detektywa też legło w gruzach. Właśnie, kolejny raz, rozstał się ze swoją narzeczoną. A jako, że mieszkał u niej został teraz bez dachu nad głową. Brak pieniędzy i ogólnie zła sytuacja zmusza detektywa do sypiania w agencji.

I właśnie w ten obraz nędzy i rozpaczy trafia Robin, dziewczyna wysłana przez agencję pracy tymczasowej na stanowisko sekretarki. W głębi serca skrywa ona marzenie o pracy właśnie w tej branży.  

Dziewczyna jest przeciwieństwem Cormorana. Jej życie układa się szczęśliwie, właśnie zaręczyła się ze swoim chłopakiem i przeprowadziła się do Londynu, aby z nim zamieszkać.


Dokładnie tego samego dnia, w którym Cormoran został bezdomny, a Robin zaczęła pracę, do agencji przychodzi John Bristow. Jest on bratem modelki Luli Landry, którą trzy miesiące temu znaleziono martwą pod oknami jej apartamentowca. Policja uznała, że było to samobójstwo i zamknęła sprawę. Jednak zrozpaczony brat nie mógł pogodzić się z takim wynikiem śledztwa i postanowił wynająć kogoś, kto udowodni, że policja się myliła

Rozpoczyna się śledztwo. Poznajemy przyjaciół zmarłej modelki, odkrywamy przebieg jej ostatniego dnia. Poznajemy także bliżej Cormorana i Robin. 
 

Mimo, że akcja w pewnych momentach trochę się ciągła, książka zrobiła na mnie dość spore wrażenie, a zakończenie mnie zaskoczyło. Chociaż motyw zbrodni jest przewidywalny i oczywisty, (ale tylko laicy szukają motywu).


Główni bohaterowie są świetni. To zupełne przeciwieństwa. Pochodzą z innych światów, mają zupełnie inne życia, ale łączy ich chęć odkrycia prawdy i pomocy innym. Mimo, że czasem są miedzy nimi spięcia czy nieporozumienia widać, że praca razem sprawia im przyjemność. 
 

Okładka książki jest niesamowita. Dobór kolorów i klimat całego obrazu zachęcają do sięgnięcia po lekturę.

Co do wydania polskiego to trochę mnie męczyła czcionka, a może raczej małe marginesy i szerokość tekstu na stronie. Poza tym właściwie nie mam zastrzeżeń do tłumaczenia i wydania. 
 

Robert Galbraith to pseudonim autorki „Harry’ego Pottera” J. K. Rowling. Muszę przyznać, że gdy pierwszy raz o tym przeczytałam byłam zaskoczona. Nie spodziewałam się, że autorka popularnego cyklu dla młodzieży radzi sobie tak dobrze z innym, dość trudnym gatunkiem. 




Nowa LILI
Kolejny post już wkrótce XXX