czwartek, 19 lutego 2015

Wyzwanie - Podarunek śmierci.Bree Despain.




„Podarunek śmierci” Bree Despain jest trzecim tomem, w którym spotykamy się z Grace Divine, jej rodziną i przyjaciółmi.

Grace zarażona przez swojego brata klątwą wilkołactwa, starała się zrobić wszystko, aby go odzyskać. Skończyło się to dla niej porwaniem przez kogoś, kto wydawałoby się chce jej pomóc, Talbota. Dziewczyna została uwięziona w magazynie należącym do Królów Cienia, których przywódcą jest Caleb, ojciec jej chłopaka., Daniela.
Daniel, wyleczony z klątwy odnajduje swoją dziewczynę. Aby ją uratować przyjmuje naturę alfy i zamienia się w białego wilka. Wszyscy zostają uratowani, jednak okazuje się, że chłopak nie może wrócić do swojej ludzkiej postaci.

W tym właśnie punkcie rozpoczyna się „Podarunek śmierci”. Grace połączona z Danielem więzią musi zrobić wszystko, aby przywrócić chłopaka do ludzkiej postaci. Jedyną szansą na to jest zdobycie księżycowego kamienia. Grace ma mało czasu, gdyż w miasteczku, organizowane jest polowanie na wilka, Caleb i jego demony wciąż zagrażają całej społeczności, a do tego wszystkiego na podwórku Grace zjawia się umierający Sirhan ze swoją watahą, aby poznać słynną Boską.

Dziewczyna ma przed sobą kilka trudnych decyzji. Jest zagubiona, pełna złości. Musi pogodzić się i wybaczyć, aby pomóc swoim bliskim. Wilk w jej głowie wykorzystuje jej emocje, aby namawiać i kusić. Ulegnięcie mu wydaje się takie proste, jednak jak już udowodniła wcześniej, Grace jest silna i choć czasem błądzi zawsze odnajduje wyjście z sytuacji.

Książka ta pochłonęła mnie całkowicie i, tak jak poprzednie tomy, pochłonęłam ją w jeden dzień. Z zapartym tchem śledziłam jak Grace zmaga się z trudnościami, i jak je pokonuje. Kilka wydarzeń zaskoczyło mnie, jedne pozytywnie inne nie. Zawiodłam się na pewnym chłopaku, zachowanie innego podziwiam.
Grace pokazała, że wybaczenie i miłość mają niezwykłą moc. Potrafią sprawić, ze ludzie zrozumieją swoje błędy i starają się je naprawić.

Zdecydowanie jest to jedna z lepszych serii, jakie czytałam, i wrócę do niej na pewno. Jest w niej miłość, jest akcja, która nie ustaje ani na moment. Gdy wydaje się, że problemy się kończą pojawiają się nowe. Tym, którzy polubili Grace w poprzednich tomach na pewno nie trzeba zachęcać po sięgnięcie po „Podarunek śmierci”. A tych, którzy nie znają przygód „Boskiej” zdecydowanie zachęcam do przeczytania wszystkich części serii.