sobota, 4 kwietnia 2015

Dzień zero. David Baldacci.

Pierwsza część nowego bestsellerowego cyklu Davida Baldacciego!
Nowy bohater – podobno najlepszy agent w amerykańskiej armii – na tropie niebezpiecznego spisku… John Puller jest agentem Wojskowego Wydziału Śledczego i otrzymał rozkaz, by zbadać sprawę makabrycznego zabójstwa. Pułkownik wywiadu Matthew Reynolds został zamordowany wraz ze swoją żoną i dwojgiem nastoletnich dzieci. Puller błyskawicznie dociera na miejsce, do sennego miasteczka w Wirginii Zachodniej, i ku swemu zdumieniu odkrywa kolejne zwłoki – policjant pilnujący miejsca zbrodni został powieszony. Historia jak ze złego snu, spisek, który może wywołać niewyobrażalne skutki…

 
Jest to pierwsza książka Davida Baldacci’ego, jaką przeczytałam. Uwielbiam zagadki kryminalne i spiski związane z wysoko postawionymi ludźmi, jednak ta książka nie dostarczyła mi takich wrażeń, na jakie liczyłam.
Ogólnie zaczyna się dobrze.
W małym miasteczku w Wirginii Zachodniej zostaje zamordowana rodzina pułkownika Reynoldsa.
Do śledztwa zostaje przydzielony agent John Puller uważany za jednego z najlepszych w Wojskowym Wydziale Śledczym. Po dotarciu na miejsce agent odkrywa kolejne zwłoki- młodego policjanta, który miał pilnować miejsca zbrodni. Został on powieszony w piwnicy domu, w którym zamordowano pułkownika Reynoldsa, jego żonę i dwójkę nastoletnich dzieci.
W trakcie śledztwa agent Puller i miejscowa policjantka Sam Cole odkrywają jeszcze zwłoki dwójki osób, mieszkających naprzeciwko domu, w którym znaleziono pułkownika.
We wszystkich przypadkach mordercy nie zostawili żadnych śladów. Jedynym tropem jest analiza wyników badania gleby, która miała być dostarczona pułkownikowi Reynoldsowi. Jednocześnie istnieje podejrzenie, że śmierć pułkownika ma coś wspólnego z jego pracą. Pierwszy trop prowadzi do miejscowego potentata węglowego, drugi zmusza Pullera do wycieczki do Waszyngtonu. Tam agent odkrywa ważne informacje dotyczące odludnego miasteczka.
Okazuje się, że po drugiej wojnie światowej prowadzono tam badania nad bombą atomową, a w budynku ośrodka, teraz przykrytym betonową kopułą, pozostawiono wysoce radioaktywne materiały, uran i pluton.
Agentowi Pullerowi wszystko zaczyna się układać. Pomimo zwodzenia przez wysoko postawionego urzędnika, agent specjalny rozwiązuje zagadkę i układa plan mający na celu schwytanie przestępcy.
Puller jest ciekawym człowiekiem. Ma potencjał i możliwości awansu jednak nie wykorzystuje ich. Z własnego wyboru pracuje w Wydziale Śledczym. Pochodzi z rodziny o wojskowych tradycjach. Jego ojciec, teraz ciężko chory, był kiedyś jednym z najlepszych generałów. Jego nazwisko wciąż jest znane w kręgach wojskowych. Jego brat jest specjalistą od bomb atomowych. Osadzony w więzieniu za zdradę, spędzi w nim resztę życia.
Samantha Cole, miejscowa policjantka, jest kobieta odważną, zdecydowaną, i samotną. Jako kobieta musi wciąż udowadniać, że jest dobra w tym, co robi.
Książka jest dobrze napisana, jednak styl autora niekoniecznie trafia w moje gusta. Spędziłam z nią miłe chwile, lecz nie porwała mnie. Nie poczułam więzi z bohaterami.
Jednak wielbicielom Davida Baldacci’ego na pewno przypadnie do gustu


W ramach wyzwania: "Czytam Opasłe Tomiska"