czwartek, 28 maja 2015

Pochłaniacz. Katarzyna Bonda

 Zima 1993. Tego samego dnia, w niejasnych okolicznościach, ginie nastoletnie rodzeństwo. Oba zgony policja kwalifikuje jako tragiczne, niezależne od siebie wypadki.
Wielkanoc 2013. Po siedmiu latach pracy w Instytucie Psychologii Śledczej w Huddersfield na Wybrzeże powraca Sasza Załuska. Do profilerki zgłasza się Paweł „Buli” Bławicki, właściciel klubu muzycznego w Sopocie. Podejrzewa, że jego wspólnik - były piosenkarz i autor przeboju "Dziewczyna z północy" - chce go zabić. Załuska ma mu dostarczyć na to dowody. Profilerka niechętnie angażuje się w sprawę. Kiedy jednak dochodzi do strzelaniny, Załuska zmuszona jest podjąć wyzwanie. Szybko okazuje się, że zabójstwo w klubie łączy się ze zdarzeniami z 1993 roku, a zamordowany wiedział, kto jest winien śmierci rodzeństwa. Jednym z kluczy do rozwiązania zagadki może okazać się piosenka sprzed lat.




Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Katarzyny, i pierwsza, od wielu lat polska książka z gatunku.

I muszę przyznać, że nie żałuję, iż po nią sięgnęłam. Pani Katarzyna jest dziennikarką, scenarzystką i dokumentalistką. I widać to w tej książce. Już od pierwszych stron byłam oczarowana stylem i ogromem pracy, jaki autorka włożyła w stworzenie tej książki.

Jest tu mnóstwo szczegółowych, dokładnych opisów pracy śledczych, powiązań policji z mafią, ciekawe spojrzenie na zagadnienia religijne.
Jest bohaterka z zawiłą przeszłością i o niebanalnej urodzie. Sasza Załuska zajmuje się profilowaniem przestępców. Przez siedem lat mieszkała w Wielkiej Brytanii i pracowała w Instytucie Psychologii Śledczej. Po powrocie do Polski dostaje nietypowe zlecenie. Zwraca się do niej były policjant, który podejrzewa, że jego wspólnik mu grozi.

Podoba mi się wielowątkowa skomplikowana fabuła. Zbrodnia sprzed lat, która może być kluczem do rozwiązania współczesnej zagadki. Wiele postaci, z których każda ma swoje miejsce i swoją historię do opowiedzenia.

Zdecydowanie jest to jedna z lepszych książek, jakie do tej pory czytałam i z pewnością sięgnę po inne pozycje autorstwa pani Katarzyny.